Odnowienie certyfikatu kwalifikowanego – przestroga!

Lut 10, 2020 | Elektroniczne zamówienia

Życie lubi płatać figle ale najgorzej gdy do tego dochodzi w sytuacji „podbramkowej” np. tuż przed złożeniem oferty podpisanej podpisem kwalifikowanym. Zwłaszcza gdy okaże się, że nie jesteśmy w stanie nic zrobić bo zbuntował się system Windows a czasu brakuje.
Ale po kolei. Przeczytaj proszę do końca.

Sercem tego podpisu jest certyfikat kwalifikowany a ten ma swój termin ważności.

Na pewien czas przed upływem ważności certyfikatu Centrum Usług Zaufania (w Polsce 5 ośrodków), które wydało ten certyfikat uprzejmie przypomina o konieczności jego przedłużenia. Najczęściej widzimy, że mamy jeszcze miesiąc lub dwa więc czasu jest sporo. Ale ważne są szczegóły czyli procedura odnowienia. Pierwsza bariera: zdalne przedłużenie online czy osobiście w punkcie rejestracji?

Gdy przedłużałem podpis Sigillum to musiałem umówić wizytę w rzeczywistym biurze. Trochę to przeszkadza ale gdy działamy z wyprzedzeniem to nie ma problemu. Choć jeśli dobrze pamiętam, to wtedy w samym biurze były kłopoty z połączeniem się z odpowiednią aplikacją i musiała być kolejna wizyta. A czas leci…

Przedłużenie w Certum Asseco przebiegało bezboleśnie, online, na podstawie instrukcji zawartej w mailu. Za to dzisiaj walczyłem z podpisem Szafir od KIR. Też online.

Oczywiście wcześniej przedłużyłem umowę, zapłaciłem i podobnie jak w Certum dostałem mailem link z instrukcją. I jeszcze uwagę: w trakcie instalacji nowego certyfikatu zostanie usuniety stary a nowy działa dopiero od ustalonego dnia.  (w Certum było inaczej – były na karcie oba certyfikaty). Zatem powstaje problem: jeśli muszę teraz używać podpisu to odnowienie trzeba zostawić na ostatnią chwilę bo pozbędę się starego a nowy jeszcze nie będzie aktywny.

Dziś przyszła ta chwila: robię wszystko jak należy i nic. Żadna aplikacja się nie uruchamia. Żadną metodą wskazaną w instrukcji (24 strony w PDF). Ponawiam czynności wielokrotnie, restartuję komputer, sprawdzam aktualizacje – dalej nic.

Dzwonię na infolinię!

Na szczęście miła i cierpliwa Pani, choć zdziwiona tym problem, próbuje ze mną ponownie przeprowadzić wszystkie instalacje by upewnić się, że nie opowiadam bajek i wykazuje dużo dociekliwości. A ja żeby ją przekonać mówię: przecież inne podpisy mi działają! I zaraz to sprawdzam.

A tu szok! Komputer nie widzi kart w czytnikach. W żadnym z 3 sprawdzanych podpisów!

Co sie okazało?
Ostatnie aktualizacje Windows 10 wprowadziły takie zmiany, które zaowocowały tym błędem. Trzeba było przeprowadzić „nadinstalowanie” systemu. Kto nie ma uprawnień administracyjnych i sporo wolnego czasu to jest „ugotowany”.

Poniżej zrzuty z korespondencji i stosowne linki:

Gdy dziś to robiłem to wersja była z November 2019.

I to nie znaczy, że od novembra nie robiłem aktualizacji 🙂

Skorzystałem z tej podpowiedzi:

https://www.microsoft.com/en-us/software-download/windows10

opcja: download tool now, niezbędne są  uprawnienia administratora i ponad godzinka wolnego czasu.

Inne rozwiązanie tu:

https://support.microsoft.com/en-us/help/17588/windows-fix-problems-that-block-programs-being-installed-or-removed

Pamietaj: jeżeli trafisz tu jakiś czas od daty wpisu to upewnij się, że temat jest aktualny.

Z uszanowaniem – Lech